Pierwszym motorem napędowym aby z pasji uczynić coś więcej, był prezent na Boże Narodzenie a mianowicie kurs trenera.

Kurs odbywał się w Gdańsku i trał chyba 6 weekendów na którym usłyszałem kilka dobrych słów na temat swojej sylwetki i rzekomego „potencjału”. Jakby nie było słowa miłe i zapadły w pamięci ;) Pierwszy odbyty kurs ruszył już lawinę… Potem był kurs z treningu funkcjonalnego, dietetyka i wiele innych… Kolejnym „postępowym” krokiem był wyjazd na obóz treningowy do Spały organizowany przez Michała Karmowskiego. To właśnie na nim zostałem zmotywowany do przygotowania się do zawodów kulturystycznych. Nigdy nie myślałem o sobie jako o zawodniku stojącym z skąpych slipach i prężącym się na scenie, fakt faktem, że chodziłem na lokalne zawody kulturystyczne, skrupulatnie przyglądając sie sylwetkom zawodników  ale jakoś nigdy nie widziałem siebie pod drugiej stronie. Aż tu nagle, jeden wyjazd, kilka słów Michała Karmowskiego spowodowały, że rozpalił ogień. Po powrocie do domu odesłałem Michałowi ankietę w której jeszcze raz zapytałem czy na pewno nadaję się na zawody… Po chwili dzwoni obcy numer, odbieram a tam Michał mówi, że to mój czas i powinienem spróbować własnych sił… W tej samej chwili i bez wahania podjąłem decyzję! Szykuje się na zawody! Okres przygotowań trwał od grudnia 2014 aż do pierwszego startu 28.02.2016...

           

Wszystkie prawa zastrzeżone www.fitheroes.pl
projekt i wykonanie: